1 kwi 2026
Prima Aprilis
1 kwi 2026O wydarzeniu
Pierwszy kwietnia to dzień, w którym internet zamienia się w pole minowe, komunikatom prasowym nie można ufać, a marki rywalizują o to, kto wymyśli najbardziej absurdalny produkt. Prima Aprilis nie ma jednego autora ani dokładnej daty narodzin — i to chyba najtrafniejszy żart jak na święto, które w całości opiera się na oszustwie.
Skąd w ogóle wziął się ten dzień?
Najpopularniejsza wersja mówi tak: w 1564 roku Francja przeszła na kalendarz gregoriański, a Nowy Rok przeniesiono z końca marca na 1 stycznia. Ci, którzy się o tym nie dowiedzieli (albo nie chcieli uwierzyć), dalej świętowali w kwietniu — a inni śmiali się z nich, nazywając ich „kwietniowymi rybami” (poisson d’avril). We Francji do dziś dzieci przyklejają sobie tego dnia papierowe rybki na plecy. W Szkocji Prima Aprilis tradycyjnie trwała dwa dni, a drugi był poświęcony wyłącznie żartom o... tylnej części ciała (Hunt the Gowk Day + Taily Day). W Indiach 1 kwietnia czasem zbiega się z Holi — i to może być jedyny dzień, kiedy nikt się nie obraża, że został oblany farbą.
Najlepsze żarty marek w 2026 roku
W tym roku marki znów nie zawiodły:
Yahoo wypuściło w TikTok Shop akcesorium za 4,99 dolara — nakładkę na palec, która fizycznie utrudnia scrollowanie ekranu. Sprzedawać środek przeciwko bezmyślnemu przewijaniu w TikTok Shop — to dopiero metażart.
Tesco zaprezentowało Giant Boiled Egg — gotowane jajko dziesięć razy większe niż zwykle, „na wyłączność dla posiadaczy Clubcard”. Opierało się to na realnym insightcie: proteinowe jajko było najpopularniejszą przekąską w Meal Deal przez dwa lata z rzędu.
Cup Noodles wyszło poza kuchnię z nocnymi wałkami do włosów w kształcie makaronu i sprayem utrwalającym „Broth Boost.” Budzisz się — i masz fale ramen.
Currys zapowiedziało SniffGuard — gadżet AI, który skanuje ubrania pod kątem zapachów i decyduje, czy już czas do prania. W erze „AI do wszystkiego” brzmiało to prawie wiarygodnie.
Whisker (producent produktów dla kotów) uruchomił „Cataire” — luksusową linię swetrów z prawdziwej kociej sierści. Każdy egzemplarz miał być powiązany z konkretnym kotem ze schroniska, wraz z imieniem i biografią. Żart zamienił się w prawdziwą zbiórkę środków dla Best Friends Animal Society.
Raising Cane’s razem z aktorką Mckenną Grace przedstawił Cane’s Sauce Coke — coca-colę z firmowym sosem restauracji. Na szczęście nikt nie będzie musiał tego pić.
Krispy Kreme pokazało pączka z ogórkiem kiszonym w środku. To był żart, ale zniżka 4,01 dolara na tuzin klasycznych lukrowanych pączków dla członków programu lojalnościowego była jak najbardziej prawdziwa.
Pięć historycznych żartów, które przeszły do legendy
- BBC, 1957 — reportaż o zbiorach spaghetti w Szwajcarii. Widzowie dzwonili do redakcji i pytali, jak wyhodować drzewo spaghetti. BBC poradziło, by „włożyć gałązkę spaghetti do puszki z sosem pomidorowym i czekać”.
- Taco Bell, 1996 — ogłoszenie o zakupie Dzwonu Wolności i przemianowaniu go na „Taco Liberty Bell.” Biały Dom musiał to komentować.
- Google, 2004 — Gmail. Nikt nie uwierzył, że darmowa poczta z 1 GB miejsca może być na serio. A była.
- Burger King, 1998 — Left-Handed Whopper, burger „specjalnie dla leworęcznych”, z wszystkimi składnikami obróconymi o 180°. Tysiące osób przyszły go zamówić.
- IKEA, 2019 — „Sömnig”, poduszka z funkcją budzika, która „delikatnie wibruje, by obudzić tylko ciebie, a nie partnera”. Wiele osób było rozczarowanych, że to tylko żart.
Zasady dobrego żartu
- Żart powinien być śmieszny dla wszystkich, także dla osoby, z której się żartuje.
- Najlepsze żarty są na granicy prawdy. Jeśli ludzie wahają się choć przez sekundę, to już sukces.
- Zasada południa. W Wielkiej Brytanii żartować wolno tylko do południa. Po 12:00 głupcem jest ten, kto żartuje, a nie ten, kto dał się nabrać.
- Nie dotykaj uczuć. Fałszywa ciąża, udawane rozstanie, „ktoś umarł” — to nie humor, tylko okrucieństwo.
Co podarować na Prima Aprilis?
- Pudełko-niespodziankę — zwykły prezent w absurdalnym opakowaniu. Słuchawki w pudełku po żelazku. Czekolada w pojemniku po kostkach rosołowych.
- Grę planszową — Exploding Kittens, Throw Throw Burrito albo Cards Against Humanity. Śmiech gwarantowany.
- Książkę z absurdalnym humorem — Terry Pratchett, Douglas Adams albo Danił Charms dla wtajemniczonych.
- Zestaw „zrób psikusa” — ruchome oczka do przyklejenia na wszystko w lodówce, fałszywy pająk albo biurowy zszywacz w galaretce (The Office pozdrawia).
- Subskrypcję kanału z memami — czasem najlepszy prezent to codzienna dawka śmiechu.
- Nic. Powiedz, że prezent przyjdzie jutro. A jutro powiedz, że był wczoraj. Na tym właśnie polega duch tego dnia.